Azjatycka inwazja

Napisane przez Kamil Timoszuk dnia Luty 16, 2012 w Teksty, Torrenty
Otagowane jako , , ,

Od dłuższego czasu tematem numer jeden w kontekście NBA jest tylko jeden człowiek. Nie jest nim LeBron James, nie jest nim także Kobe Bryant. Jest nim za to pochodzący z odległego Tajwanu, a wychowany w Stanach Zjednoczonych Jeremy Lin. Nie jest on jednak pierwszym graczem z tego regionu świata, który wywołał taką ekscytację swoimi występami w NBA.

Prekursorem faktu, że cała uwaga była skupiona na przedstawicielu Azji w najlepszej koszykarskiej lidze świata był oczywiście olbrzym z Szanghaju, czyli Yao Ming. Na początku XXI wieku dostał się do NBA w znacznie głośniejszych okolicznościach niż jego obecny następca. Wielkolud wybrany w 2002 roku z pierwszym numerem draftu już od samego początku budził skrajne emocje. Z jednej strony wiele osób w niego wierzyło i w to, że jest on w stanie być kimś wielkim nie tylko wzrostem w NBA. Inni zaś uważali, że działacze z Houston popełnili katastrofalny błąd, marnując swój wybór w drafcie na kogoś takiego jak on.

Pierwsze mecze zdawały się potwierdzać obawy wielu sceptyków takiego posunięcia, ponieważ Yao nie wyglądał wtedy jak gracz, który może odmienić losy tego zespołu. Z każdym kolejnym treningiem oraz przede wszystkim z każdym kolejnym meczem uczył się on gry w koszykówkę niemal na nowo. Jako, że jednak miał do tego wszelkie predyspozycje oraz naturalny talent, to w bardzo szybkim stopniu zaczął on przystosowywać się. Robił to na tyle dobrze, że coraz więcej uwagi skupiał na sobie i to już nie tylko w kontekście zmarnowanego numeru draftu, ale przede wszystkim dobrych lub nawet bardzo dobrych występów przeciwko różnym rywalom.

Był on nawet głównym sprawcą zakładów, jakie były robione w tamtym czasie. Jeden z najciekawszych i najbardziej medialnych miał miejsce na antenie TNT pomiędzy Kennym Smithem a Charlesem Barkleyem. Stawką zakładu była rzecz niebagatelna. Jeśli ktoś o tym zapomniał, to chętnie mu przypomnę.

YouTube Preview Image

Jednak pomimo, że to wszystko działo się bardziej w formie żartu, to już sam Yao Ming nie żartował i krok po kroku zaczął spełniać pokładane w nim przed sezonem nadzieje. Prawdziwym sprawdzianem dla niego oraz dla całego Houston Rockets były mecze przeciwko Los Angeles Lakers. Podczas tych wieczorów z NBA cała uwaga była skupiona na rywalizacji Yao vs. Shaq. Całe Chiny niemal zamierały, aby tylko zobaczyć te starcie wielkoludów. Świetnie jest to ujęte i pokazane w filmie „Year of the Yao” o graczu z Azji. Ja dziś jednak chciałbym wam zaprezentować pakiet 3 meczów z sezonu 2002-2003 pomiędzy właśnie Houston Rockets a Los Angeles Lakers. Te starcia były pierwszym prawdziwym impulsem do tego, aby na dobre NBA zawładnęła rynkiem azjatyckim i umysłami wielu mieszkańców tego regionu.

To co się dzieje teraz wokół Jeremiego Lina to tak naprawdę tylko kontynuacja tego procesu.

DOWNLOAD