Białystok koszykówką stał cz. I
Napisane przez Kamil Timoszuk dnia Grudzień 28, 2011 w Basket, Teksty, VideoOtagowane jako Dojlidy Białystok, PLK
Za górami, za lasami za siedmioma lasami była pewna kraina mlekiem i miodem płynąca… No dobrze, trochę mnie poniosło, była kraina zwana Podlasie. A w tej krainie wiele lat temu, a dokładniej w połowie lat 90-tych, było miasto o nazwie Białystok, które śmiało można było nazwać koszykarskim. Pomimo tego, że teraz to już tylko historia to legendy o tamtych wydarzeniach krążą do dziś.
W połowie ostatniego 10-lecia w stolicy Podlasia mieścił się ośrodek koszykarski, który na najwyższym szczeblu rozgrywkowym miał po jednym zespole. W żeńskiej ekstraklasie występował i odnosił nawet małe sukcesy Włókniarz Białystok, który miał okazję pokazać się nawet na arenie międzynarodowej. Było to w ramach zmagań w nieistniejącym już pucharze Ronchetti. Pomimo tego, że nie miałem okazji widzieć tego na własne oczy to nie raz słyszałem, że hala na tym meczu wypełniała się do ostatniego miejsca już na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Jednak to co najbardziej elektryzowało koszykarskich kibiców w tym mieście to występy Instalu Białystok czyli późniejszych i lepiej rozpoznawanych na arenie ogólnopolskiej Dojlid Białystok. Teraz może to wydawać się dla wielu wręcz nieprawdopodobne ale w tamtym okresie piłka nożna na czele z błąkającą się po niższych ligach Jagiellonią obchodziła zaledwie garstkę ludzi. Cały potencjał kibicowski tego miasta, a był on naprawdę duży, skupiała wokół siebie koszykówka. Silnym impulsem do jeszcze bardziej wzmożonego zainteresowania ta dyscyplina sportu był nieoczekiwany awans koszykarzy Instalu do ekstraklasy chwilę przed sezonem 1995/1996. Stało się to za sprawą najpierw wycofania z rozgrywek Śnieżki Aspro Wrocław, a następnie zorganizowanego turnieju barażowego, którego zwycięzca zajmował jedno wolne miejsce w ekstraklasie. I tak też się stało, że spośród Polonii Warszawa, Unii Tarnów i wspomnianego wcześniej Instalu to właśnie przedstawiciel Podlasia okazał się najlepszy. Co ciekawe trener Aleksander Kurtikow oraz jego asystent Adam Wyszczelski za osiągnięcie tego sukcesu dzień po powrocie z Ostrowa Wielkopolskiego otrzymali… wypowiedzenia. Posadę pierwszego szkoleniowca objął Mirosław Noculak i w dużej mierze to dzięki niemu została sprowadzona późniejsza gwiazda polskich boisk czyli Tyrone Thomas.
Ten niewątpliwy sukces zbudował bardzo dużą koniunkturę i autentyczne zapotrzebowanie na koszykówkę. Większość meczów bez różnicy z jakim rywalem ściągało pokaźne widownie do hali w Białymstoku. Sam pamiętam że już w kolejnym sezonie czasami trzeba było przyjść z dwie może trochę mniej godzin przed meczem aby zająć dobre miejsce. Dzięki takiemu zjawisku o samą atmosferę w hali nie trzeba było się martwić.
Zapraszam dziś do obejrzenia skrótów z czterech spotkań Dojlid Białystok z sezonu 1995/96. Zaś w kolejnych dniach pojawią się następne materiały ukazujące fakt, że Białystok w tamtym czasie koszykówką stał. Bez dwóch zdań.
Dojlidy Białystok – Mazowszanka Pruszków
Dojlidy Białystok – AZS Elana Toruń
Dojlidy Białystok – Browary Tyskie Bobry Bytom
Dojlidy Białystok – Komfort Forbo Stargard Szczeciński
Tutaj zapraszam do zapoznania się z tekstem „Białystok koszykówką stał cz. II”








Dyskusja – Brak Komentarzy
Zostaw komentarz